Sesja z brzuszkiem – czyli moje pierwsze podejście do sesji ciążowej
„Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.”
– Phil Bosmans
Dzisiaj na blogu trochę nowy temat, czyli sesja ciążowa.
Ze względu na to, że niedługo na stałe zagości na blogu jeszcze jeden maluch, postanowiłam go przedstawić w wersji zawoalowanej, czyli jeszcze w brzuszku.
Jak to czasami bywa, nie do końca mogłam się zdecydować na fotografa i skończyło się na tym, iż po pooglądaniu różnych zdjęć ciążowych postanowiłam zrobić sobie sama sesję i zrealizować przynajmniej niektóre pomysły fotograficzne związane z powiększającym się brzuszkiem.
Nie byłoby na pewno tych zdjęć, gdyby nie wsparcie męża i pomoc przy niektórych ujęciach, za co mu serdecznie dziękuję.
Nie przedłużając już bardziej wstępu, zapraszam do oglądania i komentowania.
I mały bonus, czyli “Tu jest dzidziuś”:







Najnowsze komentarze