czyli jak macierzyństwo rozwinęło się w pasję do fotografii

inne

Wernisaż prac fotografujących mam

Z przyjemnością zawiadamiam, że w najbliższą niedzielę, 27 listopada o godzinie 15:00, odbędzie się Wernisaż Fotograficzny organizowany przez Akademię Fotografii Dziecięcej, jako podsumowanie pierwszej edycji Uniwersytetu.

Jeśli macie wolną chwilę i chęć popodziwiać piękne zdjęcia dzieci, zapraszam do kawiarni Figa z Makiem.

Zapraszam z tym większą przyjemnością, że pojawi się tam również jedno moje zdjęcie.

30 dni – 30 wyzwań fotograficznych

Na Forum DWO właśnie startuje nowy projekt. Projekt będzie trwał 3 miesiące i składał się z 30 wyzwań. Na każde wyzwanie są 3 dni na realizacje. Początek od dziś, co oznacza, że pierwsza publikacja będzie miała miejsce 3 listopada.

Oczywiście planuję wziąć udział w typ przedsięwzięciu i publikować na blogu regularnie zdjęcia związane z tym projektem, jednak z niewielkimi modyfikacjami terminowymi. Zdjęcia, które będę prezentować zostaną zrobione pomiędzy 31.10.2011 a 29.01.2011. Oczywiście na ile to będzie możliwe będę się starać, aby zdjęcia były robione w założonym terminie, jednak głównym celem dla mnie jest to, aby były to zdjęcia aktualne i związane z zadanym tematem.

Tematem pierwszego wyzwania jest “Lustro”, a publikacja zdjęcia będzie miała miejsce już 03. listopada.

Zapraszam do oglądania, kibicowania i komentowania.

Pozdrawiam :) .


Już jest!!!

Już jest!!!

Właśnie przedstawiam Wam obiecaną niespodziankę, czyli moją stronę. Zapraszam do zaglądania - Dorota Hańska – fotografia dziecięca i rodzinna. Na stronie w ramach zapowiedzi jest już kilka nowych zdjęć, które niedługo pojawią się w większej ilości również na blogu.

dorotahanska.pl, fotograf dziecięcy, fotograf Warszawa, fotografia dziecięca, fotografia dziecięca warszawa, fotografowanie dzieci, fotografia rodzinna


Małe zamieszanie

Dzisiaj mały przestój zdjęciowy z powodu nawału pracy. Obiecuję, że jutrzejszy post związany z projektem pojawi się zgodnie z planem, a dzisiejszy opublikuję w tygodniu.

Na razie życzę Wam miłej końcówki niedzieli.


10 rzeczy, które lubię….

No i mnie też dopadł łańcuszek blogowy ;) . O ile zwykle nie lubię takich rzeczy, to tym razem nawet się skuszę.

Za zaproszenie dziękuję mojej wiernej fance mamie Lusi i Arturka.

No więc moja lista:

1. Lubię robić zdjęcia.
2. Lubię patrzeć na radość dzieci, które potrafią sie cieszyć ze wszystkiego i czasem zupełnie bez powodu (zwłaszcza na radość swojego dziecka).
3. Lubie kiedy wszystko idzie po mojej myśli.
4. Lubię spotykać się ze znajomymi.
5. Lubię czuć się potrzebna.
6. Lubię kiedy to co robię ma sens (a przynajmniej kiedy mi się tak wydaje ;) ).
7. Lubię poznawać nowych ludzi.
8. Lubię czytać komentarze, które piszecie i to uczucie ciekawości, które się pojawia gdy widzę, że ktoś coś tu napisał.
9. Lubię piękną pogodę.
10. Lubię mieć wolny czas i móc go poświęcać na głupoty bez wyrzutów sumienia.

No i zapraszam wszystkich do dalszej zabawy (niestety nie mam kogo wymienić, bo wszyscy, których znam, już wzięli udział albo zostali zaproszeni do dalszej zabawy).


No i po wakacjach…

Co prawda przerwa wakacyjna trochę mi się wydłużyła, ale już jestem.

Z fotorelacją nie będzie tak łatwo, gdyż wszystkie moje plany wakacyjne wzięły w łeb – cóż czasem tak bywa, że wszystko jest przeciwko nam.

Mam nadzieję, że od września sytuacja się trochę poprawi, a ja nabiorę energii i będę miała zdecydowanie więcej czasu do publikacji zaległych zdjęć, a sporo się tego nazbierało.

W głowie powoli rodzą się wciąż to nowe pomysły, więc mam nadzieję, że uda mi się na bieżąco realizować i prezentować.

Póki co, na dobry początek, jedno zdjęcie z tych typowo wakacyjnych ;) .

Warszawa, zachód słońca


Wakacje

Właśnie zaczęliśmy urlop, więc przez najbliższe dwa tygodnie będzie cisza na blogu. Mam  nadzieję, że po powrocie uda mi się znaleźć czas na spokojną prezentację zdjęć.

Postaram się wykorzystać ten czas na porobienie zdjęć i mam nadzieję, że wrócę też z nowymi pomysłami.

Póki co – do zobaczenia w sierpniu :) .


Małe podsumowanie

Tak jakoś wyszło, że przyszedł czas na małe podsumowanie blogu. Czemu właśnie teraz? – bo rok temu zaczęłam prowadzić ten blog. Pomysł narodził się właściwie z dnia na dzień, no i jak się potoczył to chyba widać. Muszę przyznać, że dużą radość mi sprawia fakt, że tyle osób  tu zagląda, i że też stali bywalcy. To dzięki Wam w przeciągu tego roku miałam ponad 10000 odwiedzin. Mam nadzieję, że kolejny rok będzie lepszy – przynajmniej pod względem jakości zdjęć ;) , no i że nadal chętnie będziecie tu zaglądać.

Żeby nie było tylko smętnie i wspominkowo, dorzucam również kilka zdjęć mojego szczęścia – zwłaszcza dla tych, którzy już nie mogli się doczekać ich doczekać ;) .






Małe wyjaśnienie

Przepraszam za tak duży przestój na blogu. Co prawda ilość zdjęć na dysku rośnie, ale kiepskie samopoczucie i zmęczenie nie pozwalają mi do końca znaleźć aż tyle czasu by wieczorem coś napisać i jeszcze wybrać do tego ciekawe zdjęcia. Mam nadzieję, że sytuacja na dniach się poprawi i będę mogła na bieżąco dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami i zdjęciami.


Małe-wielkie rewolucje

No i znowu cisza u mnie na blogu, ehh. No ale cóż mogę poradzić, jak w życiu małe zamieszanie? – dużo się dzieje i nawet nie mam chwili na to by spokojnie przysiąść i coś wstawić czy napisać, a już o wyjściu na miasto w celach fotograficznych nie wspominając.

Pocieszające jest jednak to, że już nie długo wszystko się powoli u mnie uspokoi. Myślę, że jeszcze 2 tygodnie (no może 1,5) będą mocno zakręcone, a potem będę mogła spokojnie wrócić do fotografowania i prezentacji swoich prac. Oczywiście mam nadzieję, że uda mi się szybciej coś opublikować, ale obiecać nie mogę. Może bliżej świąt już będzie coś nowego… kto wie ;) .

Póki co trzymajcie kciuki, żeby wszystko szybko się ułożyło (a co pewnie zdradzę już wkrótce ;) )


Wyniki egzaminu

Uff, wreszcie się doczekałam na wyniki egzaminu, który zdawałam pod koniec stycznia.

Stresu oczywiście było sporo – zarówno na egzaminie jak i w oczekiwaniu na wyniki, ale najważniejsze, że się udało :) . Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki – zdecydowanie przydały się :D .

Teraz czekam na certyfikat a w międzyczasie zbieram nową energia i pomysły na nowe zdjęcia – coś mi się tam kotłuje w głowie i czeka na realizację, mam nadzieję, że już wkrótce to się uda :) .

Oczywiście to nie znaczy, że na blogu będzie przestój – spora partia zdjęć czeka już na wybranie co ciekawszych i publikację, więc na pewno niedługo pojawią się nowe zdjęcia :) – a póki co świętuję mały sukces ;) .


Mały sukces

Postanowiłam Wam się czymś pochwalić. W tym tygodniu mój blog znalazł się na 16 miejscu w rankingu  WordPress “Blogs of the day” na najszybciej rozwijający się blog w języku polskim. Nie do końca wnikałam jak jest to oceniane, ale to miłe :) . No i przede wszystkim to Wasza zasługa, bo to dzięki Waszym wizytom tutaj ;) .

Dziękuję bardzo i mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać dalej :) .


Chwilowe zamieszanie

Chwilowy przestój na blogu związany jest z wymyślaniem prezentu na urodziny – żeby nie było, dla mnie :) .

Z jednej strony wiem co by mi się przydało – lampa błyskowa, obiektyw… można by długo wymieniać ;) , ale z drugiej strony trzeba wziąć też pod uwagę to, że fundusze są ograniczone, więc dużą część czasu poświęcam na czytanie szukanie i myślenie.

Oczywiście to nie znaczy, że nie zajmuję się fotografią ;) . Po prostu mam trochę mniej czasu, żeby zająć się już wykonanymi zdjęciami i je zaprezentować tutaj, ale ze względu na to, że kwestia prezentowa w miarę się rozwiązała (albo przynajmniej tak mi się wydaję), lada chwila pojawią się nowe zdjęcia :) .

Do tego w głowie co chwilę pojawiają się jakieś nowe pomysły – trochę zakręcone – i tylko czekają na możliwość zostania zrealizowanymi. No cóż – jednak pełen etat nie rozpieszcza pod kątem wolnego czasu, więc przynajmniej niektóre z nich będą musiały chwilę poczekać.

A tak z innej bajeczki – postanowiłam popracować trochę nad wygladem zdjęć i ich obróbką. Jednyny problem, że nie do końca wiem jak podejść do tego tematu. Może Wy mi coś podpowiedzie od czego zacząć?


Permanentny brak czasu…

No i znowu brakuje mi czasu, żeby zająć się zdjęciami… wielkimi krokami zbliża się poważny egzamin (najprawdopodobniej w piątek, chyba że uda się go przełożyć)  i muszę się uczyć…

Jestem przemęczona i już nie mam energii na robienie czegokolwiek – a zdjęcia czekają i jakoś same nie chcą się sobą zająć ;) . Ehh, tak to czasem bywa, ale pewnie po weekendzie będzie lepiej (a może w ramach przerwy w nauce uda mi się znaleźć chwilkę na publikację czegoś nowego?). Chwilowo jednak padam, a muszę jeszcze pojechać odebrać prezenty dla rodziny. Gdyby do tego wszystkiego nie było tak koszmarnie zimno, to pewnie ta wycieczka nie byłaby taka straszna.

A żeby jednak nie było tak do końca pusto to dodam taki mały bonusik (zdjęcia małego prezentu od męża, którym zostałam obdarowana przedwczoraj ;) )…

róża, kwiat, zdjęcia kwiatów, kwiaty

róża, kwiat, zdjęcia kwiatów, kwiaty

róża, kwiat, zdjęcia kwiatów, kwiaty

No i mały eksperyment z makro (domowej roboty ;) )

róża, kwiat, zdjęcia kwiatów, kwiaty

róża, kwiat, zdjęcia kwiatów, kwiaty


Chwilowa cisza…

Jakby się ktoś pytał, to wcale się nie lenię tylko ciężko pracuję ;) , a dokładniej właśnie przygotowuję prezent dla dziadków i stąd ta cisza. Jak tylko się uporam to pojawią się zdjęcia (prezentu pewnie też, ale to później, żeby nie było jakiś przecieków bo zainteresowanych ;) ).

Poza tym szykują mi się małe przyjacielskie sesje, więc pewnie pojawi się też trochę nowych zdjęć portretowych nie tylko mojej latorośli (choć jej również), ale na to musicie jeszcze chwilę poczekać.

Oczywiście poza portretem pojawią się też inne tematy i oczywiście zdjęcia, bo zebrało sie już trochę zaległości – a parę sesji plenerowych (takich z architekturą itp.) mam za sobą i czekają na wolną chwilę.


Złośliwość losu…

To chyba jakaś złośliwość losu – nie dość, że jak jest piękna pogoda do zdjęć, to ja muszę siedzieć w pracy, do tego były przymrozki, więc plan z fotografowaniem liści na drzewach nie do końca wypalił, bo jak tylko mróz zaczął odpuszczać to prawie wszystkie liście spadły:(. Ehhh, takie życie…

Następnym razem będę musiała się wcześniej zmotywować i nie szukać wymówki – ŻADNEGO ODKŁADANIA NA JUTRO.

Do tego mam tyle zdjęć do opublikowania, którymi chciałabym się z Wami podzielić, a z czasem marnie :( – ale zmotywuję się i znajdę czas, żeby do końca tygodnia coś wrzucić – już i tak dobrze, że wiem co, bo praktycznie wszystko już przygotowane, tylko znaleźć chwilkę i usiąść do komputera ;) – ciekawe co na to moja córcia… :D

No dobra, dość marudzenia – zamiast gadać trzeba działać (ale to już jak dotrę do domu ;) )


Sztuka uliczna

Wczoraj przez przypadek trafiłam na wystawę uliczną, a właściwie instalację Jacka Bąkowskiego pt. “Uścisk dłoni” – można ją znaleźć na skrzyżowaniu Al. Niepodległości z Odyńca w Warszawie, wzdłuż ogrodzenia ogródków działkowych od strony Al. Niepodległości.

Czemu o tym piszę? Bo trochę mnie zaskoczyło to, że idąc sobie spokojnie ulica (no właściwie to chodnikiem ;) ) można trafić na  instalację/wystawę zdjęć.

Muszę przyznać, że instalacja zrobiła na mnie niesamowite wrażenie zwłaszcza w połączeniu z opisem jaki jest dołączony i myślę, że jeśli ktoś jest/będzie w okolicy warto obejrzeć.

Tutaj fragment, który udało mi się znaleźć na ten temat – cytuję w całości, bo nie wiem jak długo będzie on dostępny pod podanym adresem:

——————————————————————————————————————————————————————-

“Projekt “Uścisk dłoni” to 50 zdjęć autorstwa Jacka Bąkowskiego, przedstawiających dłonie różnych ludzi ściskające rękę autora. Pierwsza mówi, że autor jako 16-latek ściskał dłoń pewnego człowieka, o którym po latach dowiedział się, że ten był prokuratorem generalnym w Polsce w okresie stalinowskim.

Druga plansza wspomina o uścisku dłoni z lipca 1968 z Krzysztofem Siwcem w Przemyślu. O jego tragicznie bohaterskim losie autor dowiedział się również po wielu latach. Jemu też poświęcona jest ta wystawa.

źródło: www.rewizjewarszawa.pl

——————————————————————————————————————————————————————–

Instalacja zmotywowała mnie również do poszukiwań jakis informacji o autorze i tak oto trafiłam na jego wcześniejszej instalacji “Cały jestem z miasta”


Jesienny marazm

Jakiś chyba jesienny marazm mnie dopadł i nie mogę się zebrać za napisanie czegoś i wstawienie nowych zdjęć, które czekają w kolejce, aby się nimi zająć ;) i oczywiście podzielić się nimi z Wami.

Jakoś ta jesienna plucha i pochmurne niebo nie motywują do działania, ale obiecuję, że w tym tygodniu pojawią się nowe zdjęcia, tylko się zbiorę i zaraz nadrobię zaległości. No i oczywiście postaram się podarować Wam trochę słoneczka, aby te pochmurne dni stały się chociaż trochę cieplejsze.


Lato, lato….

No i mamy piękne lato, a właściwie to już końcówkę wakacji. W związku z tym dopadło mnie wakacyjne lenistwo…

No może nie tak do końca, bo aparat przez cały czas był pod ręką, ale niestety brakło czasu na pisanie i publikowanie, dlatego teraz mam zamiar nadrobić wszystkie zaległości. Na początek pójdzie trochę starszych, zaległych zdjęć, a potem wakacyjne nowości. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.