Oliwia Julia i jej wyjątkowy dzień – część 2
Jak już wspominałam – Oliwia ma wspaniałych rodziców, którymi muszę przyznać jestem zauroczona
, a na dowód, mam jeszcze jedno zdjęcie, tym razem z mamą
.
W kościele Oliwia była zainteresowana wszystkim co się dzieje w koło, ale jak przystało na dużą panienkę słuchała w skupieniu słów księdza.
No i doszliśmy do punktu kulminacyjnego całej “imprezy”…
Serdecznie dziękuję rodzicom za możliwość uczestniczenia w tak wyjątkowym wydarzeniu w życiu ich córki i mam nadzieję, że ta radość i miłość, którą widziałam, będzie im towarzyszyła każdego dnia
.
Oliwia Julia i jej wyjątkowy dzień – część 1
13 września bieżącego roku miała przyjemność uczestniczyć w wyjątkowej uroczystości pewnej małej damy – półrocznej Oliwki. Tą wyjątkową okazją były jej chrzciny
– a ja byłam tak służbowo – jako fotograf
.
Na początek chciałabym Wam przedstawić małą bohaterkę jeszcze w wersji bardziej domowej.
Oczywiście rodzice zadbali o to by ich córeczka prezentowała się pięknie tego dnia i zakupili prześliczną haftowana sukienkę
No i oczywiście prezentacja w sukience
.
Jedno mogę powiedzieć na pewno – Oliwka ma uroczy delikatny uśmiech i wspaniałych kochających rodziców. Tu w objęciach taty
.
Przyznajcie sami, że urocza z niej panienka – z cudnymi ogromnymi oczami (jak przystało na dziecko
).
C.d. już niedługo…
Chrzest Michasia – część 3 (plener)
No i już po uroczystości. Radości, uścisków i prezentów było wiele
. Jeszcze na sam koniec odbyła się mała sesja plenerowa z udziałem rodziców Michasia i rodziców chrzestnych.
Na początek Michaś i rodzice
.
Z rodzicami chrzestnymi
Z ojcem chrzestnym.
Z rodzicami.
No i na koniec nasz bohater
.
Chrzest Michasia – część 2 (uroczystość)
No i nadszedł moment tego wyjątkowego wydarzenia, w niewielkiej kaplicy obyła się ta wyczekiwana przez wszystkich ceremonia, czyli chrzest Michasia.
Jak wiadomo, chwilę trzeba poczekać na tak ważny moment i nawet mimo niewielu miesięcy Michaś radził sobie bardzo dzielnie, nawet starał się pomagać i aktywnie uczestniczył we mszy
.
Zanim doszło do polewania głowy wodą święconą należało uczynić znak krzyża.
Michaś niecierpliwie czekał na swoją wielką chwilę:
No i nadszedł czas, na który Michaś i wszyscy zgromadzeni goście czekali:
No i tak oto mamy naszego bohatera – już pełnoprawnego członka Kościoła
.
Po tych wszystkich emocjach trzeba było coś skonsumować, aby nie stracić sił do dalszych szaleństw, a czy to szatka…
… czy ręka mamusi, to już bez znaczenia
.
Chrzest Michasia – część 1
W niedzielę miałam przyjemność robić zdjęcia na chrzcie Michasia
. Postanowiłam pokazać jak wyszło moje pierwsze zadanie bojowe, czyli sfotografowanie tak ważnej uroczystości.
Niestety jeszcze nie udało mi się przejrzeć wszystkich zdjęć i wybrać najlepszych, więc póki co mały przedsmak ceremonii, czyli jak to było chwilę przed tym wielkim wydarzeniem
, no i jak cudownie prezentował się główny bohater
.
Na początek zdjęcie z mamą chrzestna:
No i obowiązkowe pozy na ramieniu u dziadka






































Najnowsze komentarze