“Stara” Praga – część 2
No i przyszła pora na publikację drugiej części zdjęć z wizyty na Pradze.
Cieszę się, że pierwsza część tak się Wam podobała i mam nadzieję, że ciąg dalszy nie będzie gorszy
. Oczywiście wszystkie komentarze i sugestie mile widziane.
Jeszcze taka mała moja obserwacja - dla mnie niesamowite jest ile kontrastów można znaleźć na Pradze. W jednym budynku nowe okna, a zaraz obok klatka, gdzie są one zamurowane, waląca się kamienica,a obok piękny i kolorowy budynek, z jednej strony restauracja a po drugiej ruiny. Tutaj chyba jest największe nagromadzenie tych skrajności jeśli chodzi o Warszawę, chociaż na pewno nie jest to jedyne takie miejsce w stolicy.






Bardzo klimatyczne zdjęcia. Świetne.
10 Luty 2010 o 09:37
wiesz co chyba bym nie poszła sama w takie miejsce bałabym się
ale ci powiem że zdjęcia są bardzo urokliwe i strasznie mi się podobają
10 Luty 2010 o 10:23
wspaniałe, klimatyczne prace! podoba mi się w nich Twoja rola podglądacza…
10 Luty 2010 o 11:03
Dziękuję za miłe komentarze
.
, w końcu zadanie polega na podglądaniu i próbie zarejestrowania tego co się widzi
.
A co do roli podglądacza – to chyba pasuje do fotografa
Sama bym się tam nie wybrała, ale byłam z większą grupą, więc jakoś tak bezpieczniej. Chociaż udało mi się na trochę zgubić grupie (mam chyba do tego talent
), więc trochę stresu było.
10 Luty 2010 o 11:17
3, 5 i 6 najbardziej!!!
w 3 przesunięcie zbiegu linii perspektywicznych w prawy górny róg daje świetną dynamikę i sprawia, że chce się długo “błądzić oczami” po tym ujęciu
w 5 niesamowicie wypatrzyłaś tego gołębia, “robi” całą fotkę:)
w 6 świetne detale, to z resztą była kiedyś pewnie piękna kamienica, szkoda, że tak popadła w ruinę
10 Luty 2010 o 12:15
Wow,
Zdjęcia nr 3 i 5 szczególnie, ale wszystkie są całkiem całkiem spoko.
A propos obaw przed chodzeniem w takie miejsca, hm…
)
Też bym się bała.
Chyba najbardziej tego, że ktoś zakosi mi aparat, bo to najprościej…
Potem pójdzie na bazar Różyckiego, czy jakie tam inne miejsce po drodze zahaczy, ekspresowo opyli tenże aparat za bezcen i uda się do monopolu na rogu.
Tego bym się bała.
pozdrawiam
n.
10 Luty 2010 o 13:21
Dziękuję za miłe komentarze.
.
).
Co do kwestii co się komu podoba, to ciekawe, że czasami bywają bardzo rozbieżne opinie. Do tej pory chyba najbardziej podobało się zdjęcie nr 1 i potem nr 3 – chociaż do tego ostatniego usłyszałam kilka uwag krytycznych
Natomiast moim ulubionym z obu sesji jest w tej chwili zdjęcie schodów – ale pewnie dlatego, że większość tych zdjęcia widziałam kilka razy – wybierając z nich swego czasu zdjęcia do prezentacji, a schody przy selekcji zdjęć do publikacji na blogu odkryłam na nowo (mało brakowało a wylądowały by w koszu
10 Luty 2010 o 18:08
Niesamowite zdjęcia, bardzo klimatyczne, świetnie oddałaś nastrój panujący w starych kamienicach na Pradze. Super!
14 Luty 2010 o 18:00
Dziękuję Basiu za wizytę i tak miły komentarz
.
.
Cieszę się, że te zdjęcia w innych wzbudzają takie emocje
14 Luty 2010 o 23:21
Klimatyczne… I ten ptak w tej wyrwie pod kranem. W pierwszym momencie pozostaje niewidoczny. Pozdrawiam.
6 Czerwiec 2010 o 21:10